Koronawirus / Artykuł

Twórca gry Wiedźmin wyprodukuje aparaty wspomagające oddychanie. Tak jego firma walczy z koronawirusem

Michał Kiciński, współtwórca CD Projektu i gry Wiedźmin, chce produkować aparaty wspomagające oddychanie dla pacjentów zarażonych Covid-19. Mudita szuka teraz partnera.

Mudita to nazwa firmy Michała Kicińskiego, czyli współtwórcy pierwszej gry z serii Wiedźmin z 2007 r. Polski przedsiębiorca był też, obok Marcina Iwińskiego, współzałożycielem CD Projektu. Nadal jest zresztą właścicielem pakietu akcji spółki, ale odszedł z firmy w 2012 r.

Dzięki temu powstała Mudita

Michał Kiciński przez długi czas szukał dla siebie zajęcia, aż wpadł na pomysł, że będzie tworzył… telefony komórkowe. Nie wziął się jednak za smartfony tak jak Andy Rubin po odejściu z Google’a lub brat Pablo Escobara. Produkty marki Mudita, którą do życia powołał jeden z twórców Wiedźmina, to zwykłe telefony.

Mudita Pure

Te urządzenia cechuje nie bogactwo funkcji, a ich brak. Mudita Pure, czyli pierwszy produkt w ofercie tej marki, zebrał mimo to ponad milion złotych na Kickstarterze. Wbrew wszystkiemu „telefon, który nie potrafi nic”, chociaż kosztuje aż 1500 zł, okazał się jeszcze przed premierą sporym sukcesem.

Teraz inżynierowie firmy Michała Kicińskiego chcą się zająć produkcją aparatów wspomagających oddychanie.

Mudita we współpracy zaprojektowała „prosty i niedrogi w produkcji wentylator dla pacjentów z COVID-19” o nazwie Breath. Nie jest to jednak respirator. Urządzenie ma w sytuacjach zagrożenia życia dostarczać tlen do płuc osób, które do profesjonalnego sprzętu nie mają dostępu.

Jako firma technologiczna mamy dziś możliwość wsparcia lekarzy lokalnie w Polsce i na świecie. To wyścig z czasem, ale postanowiliśmy działać — mówi Michał Kiciński, założyciel Mudity

W projekcie bierze udział zespół inżynierów, elektroników, mechaników i programistów, któremu pomaga dr Dominiki Drobiński, anestezjolog z Centralnego Szpitala Klinicznego MSWiA w Warszawie — tego samego, który z powodu trwającej pandemii został przekształcony w szpital zakaźny. Oprócz tego firmę wspomaga dr hab. med. Michał Wszoła, chirurg i transplantolog.

Breath Render 1 Mudita

Nad urządzeniem Mudita Breath pracują też inni lekarze oraz personel medyczny z Fundacji Badań i Rozwoju Nauki.

Konstrukcja urządzenia opiera się o tzw. worek AMBU, czyli prosty zestaw do resuscytacji i wentylacji oddechowej będący na wyposażeniu każdej jednostki medycznej. Wystarczy podpiąć do niego źródło tlenu, czyli np. butlę, by pomóc pacjentom cierpiącym z powodu koronawirusa.

Jest jednak pewien haczyk. Aby worek AMBU działał, konieczne jest używanie siły mięśni. Breath od Mudity sprawia natomiast, że lekarze, pielęgniarki lub ratownicy medyczni nie muszą uciskać worka siłą mięśni. Powstały już pierwsze prototypy, które zapowiadają się naprawdę obiecująco.

Mudita opracowała mechanizm, który uciskając worek AMBU, wtłacza tlen do płuc chorego. Lekarz nie musi robić tego manualnie, może natomiast ustawić parametry takie jak objętość powietrza wtłaczanego do płuc czy częstotliwość uciskania. Czujniki ciśnienia na bieżąco kontrolują mechanizm uciskający worek AMBU — czytamy dalej w informacji prasowej

Od projektu do gotowego produktu oczywiście jeszcze długa droga. Mudita nie ma swoich fabryk ani kapitału, który pozwoliłby jej na obsadzenie całej linii produkcyjnej. Właśnie z tego powodu Michał Kiciński wraz ze współpracownikami szuka partnerów, którzy pomogą w produkcji urządzenia.

Obecnie trwają też prace nad uzyskaniem koniecznych certyfikacji, by możliwa była produkcja Mudita Breath na masową skalę. Michał Kiciński wraz z zespołem zachęca do kontaktu w tej sprawie pod adresem covid19@mudita.com.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst