Koronawirus / Relacja

Pojechałem kupić maseczkę z maseczkomatu. Za taką cenę powinna być pozłacana

1148 interakcji
dołącz do dyskusji

W związku z epidemią koronawirusa w Warszawie zaczęły pojawiać się automaty, w których przez całą dobę można kupić maseczkę, rękawiczki (których aktualnie brak) i żel antybakteryjny. Pojechałem sprawdzić jak wyglądają takie zakupy.

Automaty należą do firmy Vendmen, która zainstalowała na razie dwa takie urządzenia w Warszawie i jedno w Krakowie. Ich adresy to:

  • Warszawa, ul. Mozarta 1
  • Warszawa, bazarek na rogu ul. Wołoskiej i Odyńca
  • Kraków, pętla tramwajowa Bronowice Małe

Pojechałem na Mozarta, bo stwierdziłem, że powinno być tam mniej ludzi, niż na bazarku (od przeszło 20 lat zwanym na Wierzbnie nowym bazarkiem) przy Wołoskiej. Miałem rację - oprócz mediów, automatem zainteresował się jeden przechodzień, który błyskawicznie swoje zainteresowanie stracił, po tym jak sprawdził, ile automat życzy sobie za poszczególne produkty. Ale o tym za chwilę.

Maseczkomat - płatność możliwa jest tylko kartą

W związku z obowiązującym od przyszłego tygodnia nakazem zasłaniania ust i nosa, potrzebowałem wyposażyć się w maseczkę, a skoro już stałem przy automacie...

Obsługa nie jest skomplikowana. Klikamy start na dotykowym terminalu. Następnie za pośrednictwem fizycznej klawiatury usytuowanej trochę niżej wybieramy numer produktu, zbliżamy kartę do terminalu. Po zakończonej transakcji odbieramy wybrany produkt z szuflady na samym dole.

Płynu brak, awaria

Szkoda tylko, że wbudowany w automat dozownik z płynem dezynfekującym nie działa, więc jeśli wybieracie się po zakup rękawiczek jednorazowych i płynu dla siebie, dobrym pomysłem będzie skorzystanie z nich zaraz po zakupie. Nie wiadomo, czy osoba korzystająca z automatu przed nami nie była nosicielem koronawirusa.

Co można kupić w maseczkomacie?

Oprócz maseczek polskiej produkcji, automaty Vendmenu oferują również płyn dezynfekujący i żel dezynfekujący do rąk. Z informacji umieszczonych na samym automacie wynika, że będzie można w nim kupić również jednorazowe rękawiczki, ale akurat ten produkt był dziś niedostępny.

Ceny wszystkich produktów są bardzo wysokie:

  • Maseczki - 8,80 zł za sztukę
  • Żel do rąk - 4,90 zł (3 jednorazowe opakowania 1,5 ml)
  • Płyn dezynfekujący 13 zł (60 ml, pojemnik z dozownikiem)
  • Rękawiczki (których nie było) - 2,50 zł za sztukę

A tak wygląda maseczka za 8,80 zł

Po wyjęciu jej z opakowania byłem nieco zdziwiony brakiem pozłacanych inkrustacji, ale mówi się trudno. Przynajmniej jest trójwarstwowa, szyta w Polsce, wykonana z hipoalergicznej włókniny Spundbond i wyposażona w filtr Meltblown.

Te imponująco brzmiące nazwy nieco osładzają fakt zakupu jednorazowej maseczki za 8,80 zł, ale mówią niewiele. Producent nie bawił się w ich tłumaczenie na opakowaniu. Jedyne, czego może dowiedzieć się klient to to, że maseczki spełniają normy: PN-EN ISO 14971:2012, PN-EN 15223-1 i PN-EN 1041+A1:2013-12.

Wracając po raz kolejny do bardzo wysokiej ceny maseczek z maseczkomatu, wydaje mi się, że ludzie będą kupować je tylko i wyłącznie w awaryjnej sytuacji, w której np. zużyją swój zapas tańszych masek i będą musieli wyjść z domu, żeby go uzupełnić. No chyba że ktoś będzie wolał owinąć się szalikiem.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst