Koronawirus  / Artykuł

Działacz PSL mówi, że ma lek: „koronawirus znika w 5 minut”. Ma też szczepionkę za 700 zł/miesiąc

393 interakcji
dołącz do dyskusji

W czasie, gdy wszystkie firmy i laboratoria medyczne poszukują skutecznego leku na COVID-19, Tomasz Dorniak, członek pomorskiego zarządu PSL, twierdzi, że takowy stworzył. 

Tomasz Dorniak, oprócz bycia zaangażowanym w działanie Polskiego Stronnictwa Ludowego jest również uzdrowicielem-hobbystą.

Koronawirus znika w ciągu 5 minut po wypiciu buteleczki preparatu na wodzie REDOX lub plazmowanej. Stosuję od 7 lat podczas każdego wykładu i profilaktycznie w celu likwidacji przyczyn anginy, grypy, zapalenia gardła, płuc i oskrzeli. To najlepszy naturalny antybiotyk, który wytwarzam dla własnych potrzeb. Zabija wszystkie patogeny i likwiduje komórki nowotworowe. Działanie opisałem w "Księdze Zdrowia". Polskie służby sanitarne zabroniły sprzedaży podobnego specyfiku w aptekach i sklepach zielarskich rok temu, więc chyba rozpocznę masową produkcję i sprzedaż przez Internet - pisze Dorniak na Facebooku.

Oprócz skutecznego leku na COVID-19, pan Tomasz opracował również skuteczną metodę leczenia cukrzycy, lek na raka oraz wydał książkę, z której dowiemy się jak cieszyć się dobrym zdrowiem od poczęcia do naturalnej śmierci.

Tomasz Dorniak chwali się również skuteczną szczepionką na koronawirusa

Co prawda jej twórca nie może się chyba do końca zdecydować, czy to szczepionka, naturalna szczepionka (cokolwiek to znaczy), czy lek, ale deklaruje, że chętnie zarazi się koronawirusem podczas transmisji na żywo, zażyje swój specyfik i w 5 minut wróci do zdrowia. Specyfik trzeba popić ciepłą wodą o zmienionej strukturze.

Koronawirus nie grozi ludziom, którzy stosują Nanoastax w celu wzmocnienia systemu immunologicznego. Jeśli dojdzie do zakażenia, to w ciągu 5 minut można pozbyć się wszystkich wirusów, bakterii i pasożytów stosując nanosrebro na wodzie bez chloru o ujemnym potencjale Redox np. -500 mV. Polecam wywiad sprzed kilku miesięcy, który ukazał się w lutowym wydaniu czasopisma "Nieznany Świat" - czytamy na Facebooku.

Sam specyfik nazywa się NanoAstax i zawiera w sobie astaksantynę (związek pozyskiwany z wodorostów) i cząsteczki srebra (znane wśród uzdrowicieli jako nanosrebro). Dorniak poleca wspomaganie się również wyciągiem z żyworódka, chlorofilem i kolostrum (wydzielina z gruczołu mlekowego ssaków) i twierdzi, że taka mieszanka umocni naszą odporność do tego stopnia, że nie straszna nam będzie żadna choroba - przeziębienie, nowotwór, cokolwiek.

O tym nowatorskim sposobie leczenia nikt nie słyszał, ale lekarze podobno stosują go w tajemnicy

Dorniak twierdzi, że w sprawie NanoAstaxu piszą do niego lekarze z całego świata i że pomógł on już kilkudziesięciu tysiącom pacjentów. Ta „nowatorska” terapia prowadzona jest w ścisłej tajemnicy, ponieważ lekarze z całego świata wolą nie chwalić się swoimi kontaktami z Dorniakiem i stawiają na model tajnej współpracy.

Nie jestem w stanie ustalić tylko, czy NanoAstax jest tak skuteczny, że człowiek wyleczy się ze wszystkiego po zażyciu jego pojedynczej dawki, czy musi zapłacić za miesięczną kurację. To dość ważny wątek zważywszy, że pojedyncza dawka dzienna kosztuje 50 zł, a miesięczny zapas, w zależności od ustalonej dawki - od 350 do 700 zł.

Sam twórca zarzeka się jednak, że lek przekazywany jest za darmo, za pośrednictwem jego fundacji, a wymienione wyżej kwoty to tylko sugerowana wysokość darowizn, które można przekazać na Fundację Tomasz Dorniak „Stop dla raka i GMO”, „Nie pal śmieci - dbaj o dzieci”.

Jeśli Tomasz Dorniak rzeczywiście opracował skuteczny lek na koronawirusa, to nie bardzo rozumiem, dlaczego nadal zwleka z zarażeniem się koronawirusem podczas transmisji na żywo. O wiele szybciej mógłby osiągnąć swój cel zgłaszając się jako wolontariusz do jednego z oddziałów zakaźnych.

Raz, że mógłby zaoferować rzeczywistą pomoc chorym, a dwa - gdyby rzeczywiście zaraził się COVID-19, mógłby od razu udowodnić całemu światu, że stworzony przez niego lek jest rzeczywiście skuteczny i zostać miliarderem.

No chyba, że cała ta sprawa to oszustwo, lek nie działa, a panu Tomaszowi chodzi tylko o zdobycie rozgłosu w środowiskach fanów medycyny alternatywnej, którzy zamiast leczyć się sprawdzonymi metodami wolą sekretne terapie opracowywane przez samozwańczych uzdrowicieli.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst