REKLAMA
  1. SPIDER'S WEB
  2. Tech
  3. Nauka
  4. Koronawirus

Liczba zarażeń koronawirusem mogła osiągnąć już kilkadziesiąt milionów. Żaden kraj nie wykonuje dostatecznie dużo testów

Do takiego wniosku doszło dwóch niemieckich naukowców z Uniwersytetu w Getyndze, po przeanalizowaniu danych dotyczących śmiertelności COVID-19, pochodzących z badania opublikowanego w The Lancet Infectious Diseases.

Liczba zarażeń koronawirusem mogła osiągnąć już kilkadziesiąt milionów
REKLAMA
228 interakcji
dołącz do dyskusji
REKLAMA

Zdaniem badaczy, w żadnym kraju nie udało się wykryć wszystkich przypadków zarażenia koronawirusem. Analizując liczbę wykrytych przypadków i dane dotyczące śmiertelności zarażonych, Bommer i Vollmer doszli do wniosku, że na całym świecie wykrywa się średnio raptem 6 proc. zakażeń koronawirusem.

Prawdziwa liczba zarażonych ludzi na całym świecie mogła już osiągnąć kilkadziesiąt milionów.

Niewystarczająca liczba wykonywanych testów zdaniem niemieckich badaczy wyjaśnia, dlaczego w niektórych krajach, takich jak Włochy czy Hiszpania, śmiertelność zarażonych koronawirusem jest tak duża. Argumentują to tym, że większość testów robi się osobom wykazującym najcięższe objawy, wymagającym hospitalizacji, natomiast ludzie z łagodnymi objawami lub z brakiem objawów COVID-19 nie są w ogóle testowani, gdyż bardzo często nie zgłaszają się nawet do szpitala.

— Wyniki te oznaczają, że rządy i decydenci polityczni muszą zachować szczególną ostrożność przy interpretacji statystyk w celu ustalania dalszych strategii. Tak ogromne różnice w liczbie i jakości wykonywanych testów przeprowadzanych w różnych krajach oznaczają, że w oficjalnych danych brakuje wielu kluczowych informacji - mówi Sebastian Vollmer, jeden ze współautorów badania.

Według badania, 31 marca szacowana liczba wszystkich zarażonych w Polsce wynosiła 30110 osób. Potwierdzonych przypadków mieliśmy wtedy 238. Źródło

Idąc tym tokiem rozumowania, najdokładniejsze dane będziemy w stanie otrzymać dopiero za kilka-kilkanaście miesięcy i to w sytuacji, gdyby kraje zdecydowały się na przetestowanie swoich obywateli pod kątem nabytej odporności na koronawirusa. Jeśli u kogoś takowa zostanie wykryta, oznaczać to będzie, że był zarażony.

REKLAMA

Oczywiście wtedy ta wiedza będzie użyteczna tylko i wyłącznie do dalszych badań statystycznych. Badanie wykonane przez niemieckich naukowców trzeba traktować jako sygnał ostrzegawczy i założyć, że nie znamy prawdziwej liczby zarażonych koronawirusem.

Stąd też nadal dobrym pomysłem jest przestrzeganie zasad izolacji społecznej, jeśli ktoś nie chce ryzykować zarażenia się SARS-CoV-2. Chociaż według wielu epidemiologów, prędzej czy później wirus może zarazić nawet 80 proc. światowej populacji.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA