Koronawirus  / Felieton

Teorie spiskowe: Bill Gates stworzył koronawirusa i chce przejąć kontrolę nad światem

1244 interakcji
dołącz do dyskusji

Uwaga, odlatujemy! Koronawirusa stworzył Bill Gates, żeby móc bezkarnie zaczipować całą ludzkość i przejąć kontrolę nad światem. W trakcie lotu radzimy nie zdejmować czapeczek z folii aluminiowej.

Trudno ustalić, kto jest oryginalnym autorem tej teorii, jednak zyskuje ona coraz więcej zwolenników w kręgach fanów teorii spiskowych. Ba, na antenie radiowej wspomniał o niej Roger Stone, były doradca Donalda Trumpa, który pomagał mu w kampanii prezydenckiej.

Czytaj również: Związki Billa Gatesa z pandemią, czyli scenariusz, który miał w głowie od lat

Rozumiecie, były doradca prezydenta (z sądowym wyrokiem za okłamywanie Kongresu i zastraszanie świadka, ale to szczegół) powiedział w wywiadzie radiowym, że to rzeczywiście może być prawda, więc wszyscy fani teorii spiskowych uznali, że to na pewno musi być prawda. Aktualnie oburzają się na Facebooku, że nie dadzą się zaczipować.

Bill Gates i koronawirus - co usłyszeli normalni ludzie?

Najpierw przybliżmy sobie genezę powstania tej „teorii”. Zaczęło się na Reddicie, gdy podczas swojego AMA (Ask Me Anything - zapytaj mnie o wszystko), Bill Gates zasugerował, że do powrotu do względnej normalności i otworzenia granic być może będziemy musieli wprowadzić swego rodzaju cyfrowy certyfikat potwierdzający nabycie odporności na koronawirusa.

Gates argumentował swój pomysł tym, że aby umożliwić ludziom swobodne poruszanie się po świecie, w tym także po krajach, które nadal będą zmagać się z epidemią koronawirusa, musimy wiedzieć, czy ktoś powracający z obszaru epidemii nie przyczyni się do powstania jej nowego ogniska, w innym kraju. Więc można by wprowadzić międzynarodowy certyfikat, dzięki czemu każdy kraj mógłby w dość łatwy i szybki sposób weryfikować podróżnych. Brzmi to całkiem logicznie i bardzo mało spiskowo.

Bill Gates i koronawirus - co usłyszeli fani teorii spiskowych?

Bill Gates zapłacił za stworzenie koronawirusa SARS-CoV-2 i od 5 lat ma już gotową szczepionkę, ale na razie ukrywa ten fakt, ponieważ chce zaczipować wszystkich ludzi. Brzmi nieźle, ale to nie koniec. Teoria ta zdążyła już nieco zmutować w kilku publikacjach, których autorzy twierdzą, że to całe czipowanie to wstęp do depopulacji świata.

Co prawda nikt nie wymyślił jeszcze żadnej wiarygodnej (w miarę) bajki o tym, jak obowiązkowe czipy z informacjami o szczepieniach i odbytych chorobach miałyby zabijać ludzi, ale to zapewne tylko kwestia czasu. Takie czipy na przykład mogłyby zawierać w sobie innego, bardziej śmiertelnego wirusa, którego stworzył już sam Bill Gates i w odpowiednim momencie zostałby on z tego czipa wypuszczony.

To bardzo prawdopodobny scenariusz, więc najbezpieczniej będzie nie szczepić się na ospę. Aha, no i przez całą tę pandemię nie możemy wychodzić z domów, ani spacerować po lasach, więc pewnie ktoś w tych lasach ląduje… - taką sugestią rzucił poseł na Sejm Rzeczypospolitej, więc pewnie też coś jest na rzeczy.

Kwarantanna daje się nam we znaki

Ja też mam powoli dość siedzenia w domu, więc rozumiem, że komuś może nudzić się bardziej i dla własnej uciechy może wypisywać podobne niestworzone historie w sieci. Smutne jest tylko to, że za każdym razem, kiedy w internecie pojawia się tego typu teoria, ogromna liczba osób zaczyna w nią wierzyć. Nic dziwnego, że coraz więcej platform wprowadza blokady na treści związane z tematem koronawirusa. No chyba, że to też część spisku?*

*UWAGA, IRONIZOWAŁEM

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst