Koronawirus  / Felieton

Premier Morawiecki odpowiadał na pytania o koronawirusa u Blowka. To taki youtuber, który gra w gry i testuje „żelkowe jedzenie”

Gdy Mateusz Morawiecki, Prezes Rady Ministrów, występuje u Blowka, najpopularniejszego youtube w Polsce, i odpowiada na pytania, czy w związku z koronawirusem wojsko wyjdzie na ulice, a Warszawa zostanie zamknięta, to wiedz, że coś się dzieje.

Premier u youtubera

Blowek jest od dłuższego czasu najpopularniejszym youtuberem w Polsce. Premier Mateusz Morawiecki zaprosił go na spotkanie, podczas którego chciał rozprawić się z fake newsami oraz spokojnie opowiedzieć nieco młodszym Polakom o tym, co właściwie dzieje się w kraju.

Już na samym początku Prezes Rady Ministrów zdradził, że chodzi mu o zasięgi Blowka, który na swoim koncie ma blisko 4,5 mln subskrybentów, co sprawia, że jest najpopularniejszym polskim youtube'owym twórcą.

Blowek nie ma jednak doświadczenia w prowadzenia wywiadów z politykami, nie ma też rozległej wiedzy związanej z chorobami powodowanymi przez wirusy, dlatego postanowiono, że pytania do premiera przygotują widzowie. Widzowie Blowka również nie mają doświadczenia w prowadzeniu takich wywiadów, a o koronawirusach wiedzą tyle, ile usłyszały na lekcji biologii albo na jakimś Tikoku. I to jest właśnie fajne.

Fajne ponieważ oddano głos młodszym Polakom i postanowiono odpowiedzieć na takie pytania i problemy, z jakimi mierzą się dzisiaj te osoby. W ten sposób powstał materiał „Czy MIASTA zostaną ZAMKNIĘTE?”.

UWAGA: jeśli masz ponad 30 lat i po włączeniu tego filmu twój mózg oszalał od sposobu prowadzenia kamery i w panice wyłączyłeś wideo, to informuję, że rozmowa z premierem zaczyna się w 1:15. Nie ma za co.

Instagramerka w Kancelarii Premiera

Premier u youtubera to jedno. Instagramerka u premiera, to drugie. Nicole Sochacki-Wójcicka, którą wielu internautów zna jako Mamę Ginekolog skorzystała z zaproszenia Kancelarii Premiera i wzięła udział w przygotowaniu filmów o koronawirusie dla lekarzy oraz dla pacjentów. Uprzedzając pytania. Tak, to ta pani, która niemal własnoręcznie na Instagramie zebrała na WOŚP najpierw ponad milion (2019 r.), a potem ponad 3 mln zł (2020 r.).

Nie wiem dlaczego ja - tzn myśle, że dlatego, że umiem „gadać do telefonu” / zostałem zaproszona do zrobienia filmów edukacyjnych dla lekarzy przez kancelarię premiera @premierrp - napisała Mama Ginekolog na swoim Instagramie w poście, w którym poinformowała o współpracy.

I to jest fajne

Rząd wykorzystujący popularnych instagramerów i yoputuberów, jako źródła przekazu informacji o koronawirusie w czasach globalnej pandemii? Gdyby pół roku temu ktoś nam powiedział, że konornawirus sparaliżuje Polskę, Europę i świat, a ludność chcąca przetrwać wykupi całe zapasy papieru toaletowego, to byśmy wypuścili szybciej powietrze nosem i popukali w czoło. Gdyby ktoś pół roku temu powiedział nam, że premier będzie zabiegał o wizytę u youtubera, który nagrywa filmy takie jak „ŻELKOWE JEDZENIE vs PRAWDZIWE JEDZENIE”, a jego najpopularniejszym dziełem jest „Znowu Mam Bana - A Minecraft Parody (Carly Rae Jepsen - Call Me Maybe)”, to też byśmy nie uwierzyli.

Ale to wszystko się właśnie wydarzyło.

Koronawirus stał się faktem.
Paraliż świata stał się faktem.
Brak papieru toaletowego stał się faktem.
Żelkowe jedzenie stało się faktem.
Premier u Blowka stał się faktem.
Mama Ginekolog w Kancelarii Premiera stała się faktem.

I te trzy ostatnie rzeczy są fajne. Żelkowe jedzenie brzmi jak marzenie wszystkich dzieci na świecie, a współpraca rządu z ludźmi z YouTube’a i Instagrama oznacza, że (w tym przypadku) politycy nie żyją w oderwaniu od rzeczywistości i wiedzą, jak dzisiaj działają media oraz w jaki sposób ludzie młodzi pozyskują informację. Nawet 100 mld na TVP nie sprawi, że widzowie Blowka zaczną oglądać Wiadomości. Dlatego do tematu trzeba było podejść inaczej. I cieszy mnie, że ktoś to ogarnął.

PS W materiale wideo z premierem i Blowkiem (albo z Blowkiem i premierem - to w końcu było na YouTubie i nie wiem, kto w takim razie był ważniejszy) nie podobała mi się tylko jedna rzecz. Mianowicie nazwanie przez Mateusza Morawieckiego fake newsem informacji o pustych sklepach. To nie był fejk. To był fakt. Zarówno ja, moja rodzina i moi znajomi musieliśmy robić zakupy na kilka razy, bo w sklepach brakowało podstawowych produktów przez kilka dni pod rząd. Nie wiem, jak sytuacja w sklepach wygląda obecnie, ponieważ #ZostałemwDomu.

*Grafika główna: kadr z filmu „Czy MIASTA zostaną ZAMKNIĘTE?”, YouTube, Blowek.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst