Koronawirus  / Artykuł

Druk 3D ratuje życie. We Włoszech drukują tak części respiratorów

Włochy to jedno z państw, które najsilniej odczuwają skutki pojawienia się koronawirusa SARS-CoV-2. Respiratory w tamtejszych szpitalach pracują pełną parą, a części potrzebne do ich funkcjonowania gdzieś utknęły...

Pojawienie się koronawirusa załamało cały łańcuch światowych dostaw. Chiny twierdzą co prawda, że 95 proc. ich fabryk funkcjonuje już normalnie, nie oznacza to jednak, że kilkumiesięczna przerwa w produkcji nie odbije się nam wszystkim czkawką.

Problem z dostawami sprzętu medycznego to zła wiadomość dla chorych na koronawirusa

Do tego dodajmy też problem zamykania granic ze względu na kwarantanny i nagle okazuje się, że włoskim lekarzom zaczynają kończyć się tzw. zwężki (zawory) wykorzystywane w maskach tlenowych Venturiego. Część ta jest obecnie niezwykle cenna, ponieważ podłączenie chorego na COVID-19 w stanie ciężkim, z silną niewydolnością dróg oddechowych do dodatkowego źródła tlenu, decyduje o tym, czy przeżyje.

Części, które utknęły gdzieś w łańcuchu dostaw wykorzystywane są w maskach tlenowych Venturiego, których zadaniem jest dostarczanie tlenu pacjentowi w ściśle określonym stężeniu, bez względu na to, w jaki sposób oddycha on samodzielnie.

Konstrukcja takiej zwężki nie jest wbrew pozorom bardzo skomplikowana. Mówimy tu w gruncie rzeczy o odpowiednio wymodelowanym kawałku tworzywa sztucznego, czyli o czymś, z czym drukarki 3D od kilku lat radzą sobie coraz lepiej.

Druk 3D na ratunek

Po lewej zużyty zawór, po prawej, prototyp wydrukowany na drukarce 3D

Idąc tym tokiem rozumowania, Nunzia Vallini, jeden z redaktorów Giornale di Brescia, dowiedziawszy się o problemie szpitali w Mediolanie, zaczął na własną rękę poszukiwać firmy zajmującej się drukiem 3D, która mogłaby na szybko rozpocząć produkcję takich zaworów.

Po kilku telefonach trafił na firmę Isinnova, której właściciel, Cristian Fracassi, zgodził się pomóc natychmiast. Fracassi pojawił się w szpitalu w Mediolanie z drukarką 3D i swoim laptopem, na którym w kilka godzin zaprojektował trójwymiarowy model brakującego elementu i zaczął go drukować.

Do akcji trójwymiarowego druku zwężek dołączają już inne włoskie drukarnie 3D, a tamtejsi lekarze donoszą, że dzięki zwężkom drukowanym na miejscu mogli podłączyć do tlenu kolejnych kilkudziesięciu pacjentów.

Potencjał drukarek 3D w medycynie jest ogromny

Drukarki ruszyły już pełną parą

Zwężki do masek Venturiego nie są jedynymi jednorazowymi elementami wykonanymi z tworzyw sztucznych, które wykorzystywane są w aparaturze medycznej.

Kryzys taki jak pandemia koronawirusa może uświadomić szpitalom, że owszem, jednorazówki z Chin zapewne nadal są bardziej opłacalne, niż fabrykowanie takich elementów lokalnie, ale na chińskich dostawach nie można polegać w sytuacjach, w których światowy łańcuch dostaw zostaje zaburzony.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst