Koronawirus  / Artykuł

Chińczycy w pośpiechu budują nowy szpital. Walka z groźnym wirusem wchodzi na wyższy poziom

113 interakcji
dołącz do dyskusji

Wirus Wuhan nie jest na razie zagrożeniem międzynarodowym - do takiego wniosku po dwudniowej dyskusji doszli eksperci ze Światowej Organizacji Zdrowia. Tymczasem wirus ma już na swoim koncie ponad 870 zarażonych osób i 26 zgonów.

WHO chce poczekać na dalszy rozwój sytuacji. A to dzieje się dość dynamicznie. Władze Chińskiej Republiki Ludowej zdecydowały się na izolację 13 miast, w których mieszka łącznie ok. 40 mln ludzi.

Informacje pochodzące z Chin są jednak - zdaniem ekspertów z WHO - mocno niekompletne. Chińczycy nie udostępnili jak na razie danych epidemiologicznych dot. sytuacji w Wuhan.

Wiemy na razie, że władze Wuhan zdecydowały się na zamknięcie komunikacji publicznej. Zablokowano także międzymiastowy transport publiczny oraz loty do Wuhan. Odwoływane są również wszystkie masowe imprezy publiczne, a mieszkańcy wykupują masowo maski, których sprzedaż ograniczono do jednej sztuki na osobę.

Chiny zdecydowały się również na budowę nowego szpitala w Wuhan, którego głównym celem będzie leczenie osób zarażonych nowym wirusem. Szpital - w iście chińskim tempie budowy - ma być gotowy za niecały tydzień.

Wirus zdążył wydostać się za granicę

Przypadki zachorowań na nowego koronawirusa odnotowano już w Japonii, Korei Południowej, Tajlandii, na Tajwanie, w Hongkongu oraz w Stanach Zjednoczonych. Wiele państw wprowadziło już wzmożone kontrole na lotniskach – podejrzani są wszyscy podróżujący, którzy wykazują objawy podobne do zapalenia płuc.

Komisja Europejska zdecydowała się na podniesienie stopnia zagrożenia nowym wirusem z niskiego na umiarkowany. Jak dotąd jednak niewiele państw członkowskich zdecydowało się na wprowadzenie dodatkowych środków bezpieczeństwa.

Tylko Włochy wprowadziły dodatkowe kontrole na lotniskach w Rzymie i Mediolanie. Sytuacja jednak zmienia się na tyle dynamicznie, że powyższe informacje mogą się za chwilę zdezaktualizować.

Najnowszym państwem, w którym pojawił się Wirus z Wuhan, jest Francja. Wszystko za sprawą chińskiej turystki, która poleciała z Wuhan do Paryża. Co więcej, kobieta wiedząc o tym, że ma gorączkę, przed wejściem na lotnisko w Wuhan zażyła leki przeciwgorączkowe, dzięki czemu udało jej się obejść lotniskową kontrolę termowizyjną, powołaną w celu wyłapywania osób z gorączką, i polecieć do Paryża.

Cała akcja pozostałaby tajemnicą, gdyby kobieta nie pochwaliła się swoim podstępem w chińskim mediach społecznościowych. Oburzeni użytkownicy donieśli o całym procederze do chińskich władz, które już skontaktowały się z kobietą za pośrednictwem ambasady w Paryżu.

Skąd wziął się nowy wirus?

Najprawdopodobniej nasz nowy bohater nauczył się pokonywać niedostępną do niedawna dla niego barierę i przeniósł się z jakiegoś zwierzęcia na człowieka. Naukowcy z Uniwersytetu w Pekinie rozpoczęli własne śledztwo w tej sprawie, porównując genotyp nowego wirusa wykrytego u ludzi z próbkami skatalogowanych wirusów, wykrytych u zwierząt.

Wnioski? Wzór genetyczny 2019-nCoV (tak wstępnie nazwano nowego wirusa) przypomina wirusy występujące u nietoperzy i u węży. Naukowcy podejrzewają, że mógł on zmutować z dwóch różnych szczepów, występujących u tych dwóch gatunków zwierząt. Wystarczy, że gdzieś w Wuhan węże i nietoperze przechowywane byłyby na tej samej przestrzeni. Na przykład na targu Wuhan, który słynie z lokalnych potraw, w tym np. zupy z nietoperza. Przypadek? Naukowcy sądzą, że nie.

Początek epidemii?

Pierwotnym źródłem wirusów SARS i MERS również były nietoperze. Pojawienie się 2019-nCoV akurat w Wuhan jest nieco niefortunne. To gęsto zaludnione miasto jest również ważnym węzłem komunikacyjnym, przez który rocznie przewija się kilkaset milionów podróżnych.

Wielu ekspertów dziwi się, że WHO nie zdecydowało się jeszcze na wprowadzenie statusu zagrożenia międzynarodowego dla wirusa. Amerykańskie CDC z drugiej strony oznajmiło, że podróże do Wuhan mają status trzeciego, czyli najwyższego stopnia zagrożenia.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst