Koronawirus / Artykuł

Czy maseczka z apteki chroni przed koronawirusem z Wuhan? Sprawdzamy, co ma do powiedzenia nauka

187 interakcji
dołącz do dyskusji

O! Pytanie w tytule, więc zapewne musi zadziałać tu prawo nagłówków Betteridge’a i okaże się, że maseczki ochronne w ogóle nie chronią. Otóż nie tym razem.

Maseczka chirurgiczna to aktualnie jeden z najbardziej poszukiwanych towarów w polskich aptekach. Na świecie pojawił się nowy wirus, więc ludzie chcą czuć się bezpiecznie.

Maseczka antywirusowa – czy to w ogóle działa?

Odpowiedź jest… Skomplikowana. Pisząc w dużym skrócie: tak, działa, ale nikt właściwie nie jest pewien w jakim stopniu. A poza tym to zależy. I to zależy właściwie od wszystkiego: jak założyliśmy maseczkę, w jakiej sytuacji się znajdujemy, jak często takie maseczki zmieniamy i w jakich warunkach to robimy.

Jeśli chodzi o badania, to liczba publikacji na tematy zahaczające o skuteczność masek ochronnych wynosi 3 (trzy). Pierwsze badanie, przeprowadzone przez dr Trish Perl z University of Texas Southwestern dotyczyło porównania skuteczności pomiędzy zwykłą maseczką chirurgiczną a maseczką N95.

Ten drugi typ przylega ściśle do twarzy i w teorii filtruje do 95 proc. cząstek unoszących się w powietrzu. Badanie przeprowadzono na 2,4 tys. pracowników ochrony zdrowia zatrudnionych w szpitalach. Która maska okazała się bardziej skuteczna? Trudno powiedzieć.

Jeśli chodzi o zarażenia grypą, to przez 4-letni okres badań, mniejszą liczbę zachorowań odnotowano u osób korzystających ze zwykłych masek chirurgicznych (193 kontra 207 dla użytkowników masek N95). Jeśli chodzi z kolei o liczbę wszystkich chorób układu oddechowego i objawów grypopodobnych lepszy wynik uzyskali użytkownicy masek N95 – 27304 kontra 3039 dla użytkowników zwykłych masek z apteki.

Kolejne dwa badania, przeprowadzone w Niemczech i w Hongkongu zajmowały się z kolei oceną skuteczności wszystkich środków NPI (ang. non-pharmaceutical interventions, czyli niefarmakologiczne strategie postępowania) stosowanych w rodzinach, w których chociaż jeden członek chorował na grypę AH1N1.

Badani, jako środki NPI, stosowali właśnie maseczki ochronne oraz zwiększyli swoją higienę (np. częściej myli ręce). W obu badaniach metody te okazały się skuteczne, ale nie na tyle, żeby uzyskać znaczącą różnicę w wynikach zachorowań w porównaniu do grup kontrolnych.

Ponadto, autorzy badania przeprowadzonego w Hongkongu zaznaczają, że stosowanie maseczek i częstszego mycia rąk zmniejsza szanse na zachorowanie, o ile obie czynności zaczynają być stosowane w przeciągu 36 godzin od kontaktu z zarażonym.

Podsumowując: maseczka ochronna na pewno nie zaszkodzi. Ma nawet szanse pomóc

I na pewno uchroni nas przed sytuacją, w której ktoś kicha nam prosto w twarz. O ile właśnie ten ktoś nosi maseczkę. Eksperci jednak podkreślają, że noszenie takiej maski może równie dobrze okazać się nieskuteczne i pomimo naszych szczerych chęci i tak zarazimy się wirusem.

Pamiętajmy też, że wirusy nie potrafią przeniknąć do naszego organizmu przez nieuszkodzoną skórę. Robią to przez błony śluzowe, które występują w ustach, nosie i w oczach, gdy bierzemy pod uwagę możliwość zarażenia się w przestrzeni publicznej. Te części ciała powinniśmy więc chronić najbardziej (nadgorliwcy mogą dokupić gogle do maski) i pamiętać po trzykroć o higienie rąk, czyli ich częstym myciu. W teorii wystarczy bowiem dotknąć ręką powierzchni, na której znajdują się cząsteczki wirusa (wiriony), a potem podrapać się nią w oko, czy zjeść coś palcami i jesteśmy zarażeni.

Jeśli chodzi z kolei o dotykanie różnych podejrzanych powierzchni, to trzeba wiedzieć, że stabilność koronawirusów, czyli ich zdolność do zarażania jest krótka. W teorii, wynosi ona maksymalnie pięć dni, o ile mówimy tu o najbardziej żywotnych koronawirusach, które dodatkowo znalazły dla siebie bardzo przyjazne środowisko, w którym czekają na nosiciela.

Także jeśli chcecie kupić sobie maseczkę, to proszę bardzo, zwiększycie swoje szanse na niezarażenie się chorobą wirusową. Nikt nie wie o ile, a niektórzy eksperci twierdzą wręcz, że to w ogóle nie pomaga, ale nie jest to jednogłośna opinia wszystkich specjalistów. No i myjcie ręce. To pomaga nawet bez maseczki.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst