Blog Forum / Artykuł

Obsługa 24/7 to powód, przez który InPost wygrywa z Pocztą Polską

260 interakcji
dołącz do dyskusji

Wpis został pierwotnie opublikowany na Blog Forum Spider’s Web.

Poczta Polska od wielu lat króluje na polskim rynku usług pocztowych. Nie tak dawno temu pojawił się w naszym kraju nowy gracz – InPost, który w nowoczesny sposób wdziera się do skrzynek pocztowych.

Historia Poczty Polskiej sięga XVI wieku, a dokładniej 1558 roku, kiedy to król Zygmunt August ustanowił stałe połączenie pocztowe pomiędzy ówczesną stolicą Polski, Krakowem, a Wenecją. Blisko 550 lat później, również w Krakowie, założony został InPost, prywatny operator pocztowy działający na terenie całego kraju.

Wejście na rynek nowej spółki skłoniło Pocztę Polską do wdrażania coraz to nowszych udogodnień dla swoich klientów. Jedną z najciekawszych jest na pewno aplikacja Envelo na smartfony, dzięki której możemy nie tylko śledzić naszą przesyłkę, ale także zamówić usługi kuriera czy wysłać neokartkę z naszymi własnoręcznie zrobionymi zdjęciami.

Jest jednak coś, czego Poczcie Polskiej brakuje – obsługi 24/7

Bardzo często zdarza mi się, że wracając do domu po godzinie 14:00 w skrzynce pocztowej znajduję awizo. Niestety, by odebrać przesyłkę osobiście, w placówce pocztowej, muszę poczekać przynajmniej kilka godzin. Trzeba przyznać, jest to bardzo irytujące. Jeszcze gorzej, gdy zaczyna się weekend, a ja zapomnę udać się w sobotę rano na pocztę. Przez to, nie raz musiałem czekać aż do poniedziałku. Z Paczkomatami takie ograniczenia nie istnieją, nadaję i odbieram przesyłki przez 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu.

Dziwi mnie, że Poczta Polska do tej pory nie wpadła na pomysł skopiowania i ulepszenia systemu automatycznych skrytek pocztowych. Warto tutaj odnotować, że system ten nie jest polskim wynalazkiem. Niemiecka poczta Deutsche Post testowała podobne rozwiązanie już w 2005 roku.

InPost ma potencjał, trzeba go tylko należycie wykorzystać

Prywatnemu operatorowi pocztowemu brakuje wiele do doskonałości. W automatycznych skrytkach nie można nadawać listów czy kartek pocztowych. Brakuje także usług kurierskich, w których standardem powinna być godzina dostarczenia przesyłki określona przez odbiorcę. Wydaje mi się jednak, że Paczkomaty to największy as w rękawie InPostu, usługa, którą trzeba rozwijać. Według najnowszych danych, na terenie Polski znajduje się już ponad 1100 takich urządzeń, w 260 miastach.

Ale InPost nie funkcjonuje tylko na polskim rynku. Prywatny operator pocztowy podbija też inne europejskie kraje, w tym Wielką Brytanię, Francję czy Norwegię i Szwecję. Bliskie plany dotyczą też ekspansji na Ameryki Północną i Południową a także do Azji. Jak mówi Rafał Brzoska, prezes InPost:

„Wersja minimum, to jeszcze do niedawna było 16 tysięcy maszyn w Europie za 300 milionów euro, jednak wersja, w którą coraz bardziej idziemy, to kolejne 20 tysięcy w obydwu Amerykach i pewnie 20 tysięcy w Azji w ciągu najbliższych 4-5 lat”

Całość inwestycji docelowo może sięgnąć nawet 1 miliarda euro.

Wysłanie przesyłki do znajomych do Londynu, czy rodziny w Stanach Zjednoczonych Ameryki poprzez system Paczkomatów? Tak właśnie widzę nowocześnie funkcjonującą pocztę za kilka lat, której mocno kibicuję.

Zdjęcia pochodzą ze strony inpost24.com

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst