Nauka  / Artykuł

Internet XIX wieku: jak za pomocą telegrafu przesyłano tajne informacje i... pieniądze

Jest to kolejny z cyklu tekstów na temat historii telegrafu i jej zaskakujących analogii z dzisiejszą technologią informatyczną. Linki do poprzednich części znajdują się na końcu tekstu, jednak tą część, jak i pozostałe, można czytać osobno. W poprzednich opisaliśmy genezę struktury sieci telegraficznej, historię tworzenia się wspólnych standardów i regulacji w przesyłaniu wiadomości telegraficznych oraz próby połączenia kablem telegraficznych odległych kontynentów.

W poprzedniej części opowiedziałem o sposobach zakodowania wiadomości telegraficznej. Przyczyny były różne - niektórzy chcieli zapobiec przeczytaniu przez niepowołane oczy (a w każdym razie zapobiec szybkiemu przeczytaniu), inni chcieli w ten sposób skrócić nadawaną wiadomość, co przekładało się na mniejsze opłaty pocztowe. Byli również tacy klienci, w szczególności firmy i banki, dla których kluczowe było przesłanie informacji poufnej i nie dającej się podrobić przez osobę trzecią.

Świat  przyspiesza

W tym momencie musimy dokonać w wyobraźni małej wyprawy w przeszłość. Życie w dziewiętnastym wieku toczyło się zupełnie innym tempem niż dziś. Informacje nie docierały szybko, wiadomości czytało się w gazetach w ciągu następnych dni lub tygodni. Wyniki meczów i wyścigów docierały z opóźnieniem, a wiadomości z frontu czy ze świata dyplomacji często potrzebowały tygodni by ukazać się w prasie.

Karta z książki Bloomer Commercial Cryptograph. Widoczne miejsce na wpisanie własnego kodu w celu jego personalizacji
Karta z książki Bloomer Commercial Cryptograph. Widoczne miejsce na wpisanie własnego kodu w celu jego personalizacji

Nagłe przejście do świata, w którym możliwe jest natychmiastowe przesyłanie informacji było dla wielu szokiem, ale dla innych była to szansa na zarobek. Zarobek, dodajmy, nie zawsze uczciwy. Tak jak w przypadku wielu technologii, bardzo szybko zaadoptowali ją na swój użytek przestępcy. Często tak jest - przestępcy wykorzystują w ten sposób ludzką niewiedzę i luki w prawie.

Dzięki użytkowaniu telegrafu, ludzie wyraźniej niż kiedykolwiek wcześniej zauważyli że ten, kto ma dostęp do informacji najszybciej, zazwyczaj może wyciągnąć z tego jakieś profity.

Dobrym przykładem są informacje o wynikach wyścigów konnych. W Anglii zakłady dotyczące wyścigów przyjmowano w całym kraju, a informacja na temat wyników docierała czasami dopiero po kilku dniach. Bukmacher porównywał zakład z wynikami i na tej podstawie wypłacał wygraną. Upowszechnienie się telegrafu wywróciło ten porządek do góry nogami - na porządku dziennym było przyjmowanie zakładów już po zakończeniu wyścigu - bo informacja na temat jego wyniku nie miała szans dotrzeć jeszcze co najmniej przez kilka godzin.

Jak się przed tym chroniono? Ustanowiono regulacje, zabraniające transmitowania takich danych. No, ale są inne sposoby. Jednym z nich jest, jak to dzisiaj nazywamy, steganografia, czyli ukrywanie informacji tak, aby przypominała inną, niewinną wiadomość.

Telegraficzni crackerzy

W latach 40-tych XIX wieku pewien człowiek w Anglii z powodzeniem zastosował tę metodę. Wysyłał z Shoreditch (miejsca, gdzie odbywają się wyścigi konne) do swojego wspólnika w Londynie wiadomość, dotyczącą pozornie zostawionego na stacji bagażu, w rzeczywistości zaś w zawoalowany sposób podający informację o koniu, który wygrał wyścig. Robił to w taki sposób, że wplatał imię konia w normalne, nie budzące podejrzeń zdania. Czasami, dla niepoznaki, zamiast imienia, umieszczał w depeszy jakąś inną cechę, po której można było poznać wygrywającego - na przykład maść konia. Jego wspólnik odbierał depeszę, i obstawiał odpowiednio wyścig.

1280px-1959_Western_Union_Telegram

Próbowano również tzw. social engineering, czyli wykorzystywania ludzkich słabości w celu uzyskania chronionych informacji. Informacje o zmianach kursów akcji były wysyłane z Londynu do Edynburga w formie zaszyfrowanej.

W Edynburgu, w biurze telegraficznym następowało dekodowanie, a kursy były udostępnione zainteresowanym brokerom za odpowiednią opłatą. Wyglądało to w następujący sposób: w budynku telegrafu przygotowano pokój, w którym były upubliczniane aktualne kursy. Dostęp do pokoju mieli tylko ci, którzy zapłacili.

Kolejny przykład na to, że dostęp do informacji daje pieniądze i władzę - ta sama informacja w Londynie była za darmo w budynku giełdy.

Jeden z brokerów postanowił uzyskać dostęp do płatnej informacji, nie uiszczając słonej opłaty. W tym celu zaprosił dwóch pracowników biura telegraficznego do pubu i zaproponował im spółkę: udział w zyskach, jakie będzie miał dzięki użyciu informacji o kursach. Informacji, jakie oczywiście oni mu udostępnią.

Karta z książki The Telegraph in America: Its Founders, Promoters, and Noted Men
Karta z książki The Telegraph in America: Its Founders, Promoters, and Noted Men

Wpadł, gdy nie dotrzymał swojej części umowy. Urzędnicy donieśli na niego, równocześnie próbując oczyścić się z podejrzeń.

Inny przypadek oszustwa zanotowano w 1886 roku, kiedy to pewien Anglik próbował przekupić urzędnika, aby... opóźniał opublikowanie informacji o wynikach wyścigów, dzięki czemu on zdążyłby złożyć wygrywający zakład. Dżentelmen ten, nazwiskiem Myers, został aresztowany, ale zanim jego sprawa znalazła się z sądzie, popełnił samobójstwo.

Pieniądze przez kabel

Szyfrowanie połączeń było bardzo ważne dla instytucji bankowych. Tak jak w przypadku internetu, gdzie użytkownicy przez długi czas obawiali się używania go do zastosowań finansowych, tak samo i telegraf wzbudzał strach przez przesyłaniem takich informacji. Jednak przekazywanie informacji o transakcjach bankowych w mgnieniu oka było dla banków zbyt dużym kąskiem, aby nie próbowali się odpowiednio zabezpieczyć. To dla banków postały najbardziej zaawansowane w tamtych czasach metody szyfrowania.

Głównym zastosowaniem telegrafii dla banków były szybkie przelewy - istotne było aby upewnić się, że wiadomość nie została sfałszowana oraz zapewnić sprawne przeksięgowanie środków pomiędzy kontami.

Western Union - firma, którą dziś znamy właśnie z przelewów pieniężnych, a w dziewiętnastym wieku jeden z głównych operatorów telegrafii w USA - w 1872 roku wprowadziła rewolucyjną usługę przesyłania pieniędzy pomiędzy kilkuset amerykańskimi miastami. Przesłać w ten sposób można było do 100 dol. (co było sporą sumą pieniędzy). System był naprawdę przemyślany - cała sieć Western Union została podzielona na dwadzieścia regionów, każdy z nich zarządzany przez osobnego kierownika. Przelew docierający do kierownika regionu był przez niego następnie autoryzowany do wypłaty w konkretnym biurze bliskim miejscu zamieszkania odbiorcy.

12-letni kurier Western Union, Tampa na Florydzie, 1911
12-letni kurier Western Union, Tampa na Florydzie, 1911

Cała komunikacja była szyfrowana za pomocą specjalnie przygotowanych książek kodowych, które były inne w każdym regionie - kierownik regionu posiadał kopie pozostałych ksiąg. Klucz do kodowania przelewów zmieniał się po każdym dokonanym transferze. Używano też innych słów na odzwierciedlenie różnych wartości w dolarach. Wkrótce system został uznany za tak bezpieczny, że pomiędzy kilkunastoma miastami umożliwiono przesyłanie kwot do 6000 dol. James D. Reid, autor dostępnej na Google Books książki The Telegraph in America pisze, że w roku 1877 klienci Western Union przelali 2,46 mln dolarów.

Przesyłanie pieniędzy przez kabel telegraficzny było dla klientów nową i nie do końca zrozumiałą koncepcją. James D. Reid wspomina o kobiecie, która chcąc przelać przyjacielowi pewną kwotę, zaokrągliła ją do góry, mówiąc, że boi się iż drobniaki się gdzieś po drodze wysypią...

Firma Western Union dużo później była jednym z budowniczych sieci, będącej prekursorem Internetu - w latach 60-tych XX wieku zbudowała sieć AUTODIN (Automatic Digital Network), a przesyłania telegramów zaprzestała w lutym 2006 roku. Przez wiele lat swojego istnienia zajmowała się wszystkimi aspektami komunikacji zarówno z biznesie, jak i prywatnej. Jej historia jest przykładem tego, jak działając przez wiele lat praktycznie w tej samej branży (telekomunikacyjnej), można zbudować rozpoznawalną na całym świecie markę. Do dziś na przelew w języku angielskim mówi się wired money transfer.

Poprzednie części serii:

  1. Internet w XIX wieku – czaty i kanały RSS były znane już ponad 150 lat temu
  2. Internet XIX wieku trafia do Europy i przekracza kanał La Manche
  3. Internet XIX wieku łączy kontynenty, czyli jak ignoranci dokonali rzeczy niemożliwej
  4. Internet XIX wieku w końcu łączy Europę i Amerykę. Na chwilę
  5. Co się stało z Whitehousem i czy w końcu udało się połączyć kontynenty?
  6. Telegraficzne kody i szyfry, czyli ówczesne LOL, ROTFL i ASAP

Źródła: Compression, Correction, Confidentiality, and Comprehension: A Look at Telegraph CodesThe Telegraph in America: Its Founders, Promoters, and Noted Men

Obraz  Telegraph: telegrams reception in England. Engraving by Shyubler pochodzi z serwisu ShutterStock.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst