Tech

Polska premiera drugiej generacji ultrabooków. Będą dużo tańsze od poprzedników!

Pierwszego czerwca odbyła się premiera drugiej generacji ultrabooków. Muszę przyznać, że komputery te zrobiły na nas bardzo duże wrażenie.  Są równie ładne jak te same urządzenia pierwszej generacji, ale mają bardziej energooszczędne procesory Ivy Bridge. Oprócz tego są tańsze od swoich poprzedników.

Słowem wstępu warto wyjaśnić pojęcie Ultrabooka. Jest to platforma Intela stworzona z myślą o bardzo ładnych urządzeniach mobilnych. Mobilność nie oznacza tu tylko możliwości przenoszenia komputera, ale też bardzo długi czas działania na pojedynczym ładowaniu. Głównym elementem tej platformy jest układ składający się z procesora Intel Core i3/i5/i7 (w pierwszej generacji oparte na architekturze Sandy Bridge, w drugiej Ivy Bridge) z wbudowanym procesorem graficznym.

Procesory te cechują się wyjątkowo wysoką wydajnością, dzięki czemu mogą być z powodzeniem wykorzystywane nie tylko  do typowych, mało wymagających zastosowań, ale też do bardziej skomplikowanych zadań, takich jak praca z grafiką.  Mniejszą wydajnością cechuje się tu układ graficzny (w pierwszej generacji Intel HD 3000, w drugiej Intel HD 4000), ale z powodzeniem wystarcza on do uruchamiania nowych gier w średnich ustawieniach szczegółowości grafiki. Bardzo ważnym elementem Ultrabooka jest dysk SSD, który zapewnia duży komfort pracy.

W najnowszej generacji cienkich laptopów Intel pozwolił jednak na zastąpienie ich mniej wydajnymi, ale sporo tańszymi  dyskami hybrydowymi, czyli dyskami twardymi z wbudowaną pamięcią flash. Cechują się one mniejszą wydajnością niż dyski SSD, jednak dzięki temu są tańsze.

Jednym z priorytetów podczas wprowadzania drugiej generacji  Ultrabooków było właśnie spowodowanie, by te kosztowały mniej, niż 1000 dol. lub 3000 zł. Jest to psychologiczna granica, której przekroczenie może sprawić, że produkt będzie ekskluzywny, czyli pożądany, ale niezbyt chętnie kupowany. Tak było w przypadku pierwszej generacji ultrabooków. Często kosztowały one ponad 4000 zł, przez co były produktem niszowym. Teraz ma być inaczej.

Co prawda nadal znajdziemy drogie konstrukcje wykonane z myślą o kliencie biznesowym, jednak znaczącą większość konstrukcji będą stanowić komputery ze średniej półki cenowej, kosztujące mniej niż 3000 zł. Podczas prezentacji bardzo spodobał się nam model Lenovo, który wyglądem przypomina MacBooka Air. Byliśmy bardzo pozytywnie zaskoczeni, gdy okazało się, że jego cena wynosi 2699 zł. Także HP, jedna z najpopularniejszych firm produkujących laptopy, postanowiła w swoim portfolio umieścić produkty kosztujące mniej niż 3000 zł. Zapewne tacy producenci jak Acer zaoferują jeszcze tańsze produkty, być może kosztujące mniej niż 2500 zł. Czas pokaże.