Tech

Google dba o deweloperów - wrażenia z konferencji I/O, Nexus 7, Nexus Q i fotorelacja

Autorem tego gościnnego i typowo blogowego wpisu jest Daniel Mendalka.

Już od samego przekraczenia progu imponującego centrum konferencyjnego Moscone Center West można poczuć, że trafiło się do trochę innej rzeczywistości. Wszystkie sale udekorowane są dosyć specyficznie: wszędzie przeróżne wersje figurek Androida, czasem podwieszone nawet pod sufitem, albo elementy maszyny znanej z gry zapowiadającej konferencję i ikony usług Google’a niemal na każdym kroku. Od razu wiadomo, czyja to impreza.

Chociaż na samym początku konferencja zaczęła się bezbolesnym i zautomatyzowanym (każdy sam mógł skanować swój bilet) procesem rejestracji, to schody pojawiły się w momencie chęci odwiedzania kolejnych atrakcji. Kilka kolejek- po śniadanie, po kawę, po koszulki, a największa do sali, w której odbywają się keynote’y. Nie mam pojęcia, dlaczego zdecydowano się wpuścić 6 tysięcy osób do sali zaledwie 15 minut przed rozpoczęciem prezentacji, co skończyło się chaosem podczas pierwszej półgodziny już trwającej konferencji.

Sam keynote i atrakcje jednak zrekompensowały niemiłe wrażenia. Zaprezentowano tablet Nexus 7, Nexusa Q, nowości w Google+, jednak to nic zbytnio ekscytującego i niespodziewanego. Zabawa rozpoczęła się w momencie, gdy Sergey Brin wkroczył na scenę z Google Glass. Ta prezentacja była świetnie przemyślana i pokazała prawdziwe możliwości okularów. Jako uczestnicy konferencji poczuliśmy, jak projekt okularów wpływa na dzielenie się przeżyciami z życia. Nieważne, czy to skoki ze spadochronem, efektowne skoki na rowerze i schodzenie po ścianach budynku, czy zwykłe, codzienne czynności, takie jak chodzenie przez park, jogging lub wideokonferencja z rodziną. Google Glass dają poczucie uczestnictwa w tych czynnościach, niedostępnego nigdy wcześniej.

Potem Sergey Brin podgrzał atmosferę zapowiadając, że każdy z uczestników I/O mieszkający w Stanach Zjednoczonych może zapisać się na listę oczekujących na zakup Google Glass. Okulary pojawią się na początku przyszłego roku za 1500 dolarów, jednak chętnych nie brakowało i nikt nie mógł skupić się na prezentacji. Do czasu – prezenty dla każdego, czyli Galaxy Nexus, Nexus Q do kompletu z Nexusem 7 wywołały ogólną radość.

A potem trzeba było podjąć trudne decyzje w krótkim czasie – na którą sesję się wybrać? A może przejść się po przeróżnych stanowiskach, lub może zawitać do GDG (Google Developers Group) Lounge i porozmawiać z innymi fanami Google’a?

8 równoległych sesji na wszystkie możliwe tematy na różnych poziomach. Możliwość prostego zapoznania się z zasadami korzystania z Google+, Drive lub Androida z perspektywy użytkownika końcowego, zagłębienie się w zaawansowane techniki tworzenia rozbudowanych aplikacji webowych, mobilnych lub opartych o chmurę Google’a…. Wszystko to powodowało zawrót głowy ale i zadowolenie.