Tech

Całkiem nowe Google+

Google+ nie ma jeszcze nawet roku, a Google zdecydował się na całkowite odświeżenie swojego serwisu, a w zasadzie HUBu społecznościowego. W nowej wersji Plus będzie miał boczną belkę z ikonami aplikacji, które można układać zgodnie ze swoimi upodobaniami, dostanie wstążkę szybkiego dostępu do funkcji, możliwość śledzenia aktywności wokół własnych wpisów… Ogólnie cały zmieni nie tylko wygląd, ale też działanie.

Jedną z najważniejszych zmian jest dodanie bocznej, aktywnej belki. Zamiast statecznych skrótów do działów na górze strony ikony skrótów pojawią się po lewej stronie. Każdy skrót do aplikacji będzie można przenosić, usuwać lub dodawać w obrębie tejże belki. Niektóre z ikon otrzymają też dodatkowe opcje, które pokażą się po najechaniu na nie kursorem.

Przebudowano też strumień wpisów i aktywności. W widoku głównym pojawią się kolumny, ostatnie zdarzenia toczące się wokół treści użytkownika, a wyświetlanie grafiki i filmów zostanie poprawione, tak, by treści wyglądały atrakcyjniej – przede wszystkim powiększone zostaną miniatury.

Nie obyło się bez zmian także w Spotkaniach (Hangouts), czyli wideorozmowach przez Google+. Dostaną one osobną stronę, na której wyświetlane będą aktualnie trwające Spotkania. Nowy Plus będzie też mocniej eksponował popularne treści, czyli dotychczasowe „Hot on Google+”.

Zmiany będą wprowadzane stopniowo w ciągu kilku najbliższych dni. Ciekawi jesteśmy, jak sprawdzą się w użyciu. Można jednak śmiało powiedzieć, że takim ruchem Google ukróca możliwość mówienia o Plusie jako o „hipsterskiej kopii Facebooka”. Nowa nawigacja, nowe sposoby prezentacji treści, możliwość dostosowania belki do własnych potrzeb, czy mocne zaakcentowanie obecności wideorozmów powinny wpłynąć pozytywnie na konkurencję między serwisami społecznościowymi.

Ciekawa jest też informacja, że dotychczas do Google+ dołączyło 170 milionów osób. Brakuje informacji, czy te 170 milionów to osoby faktycznie korzystające z Google+, czy tylko logujące się do usług zintegrowanych z Plusem (GMail, YouTube, Reader). Jednak dzisiejsze ogłoszenie odświeżenia i pokazanie nowego sposobu nawigacji udowadnia jedno: Google+ ma być centralnym HUBem, z poziomu którego przechodzi się do dalszych usług Google’a i zarządza nimi.

Tę centralizację widać na powyższych filmikach. Zresztą nic dziwnego. Od dawna spodziewaliśmy się takiego obrotu rzeczy. Z tej perspektywy Plus to nie kolejny serwis społecznościowy, konkurent Facebooka. Google+ staje się agregatorem aktywności. I może na razie być pusty, może nie być sukcesem w rozumieniu facebookowym, ale ma szansę stać się sukcesem jako centrum internetu dla użytkowników różnych usług Google’a.

A tak wygląda Spider’s Web w nowym Google+:

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst