REKLAMA
  1. SPIDER'S WEB
  2. Tech

Nokii taktyka małych kroczków

REKLAMA
REKLAMA

Premiery kolejnych Nokii przechodzą zwykle zupełnie bez echa. Nic dziwnego – Finowie specjalizują się w zapełnianiu wszystkich możliwych nisz rynkowych wypuszczając dziesiątki modeli różniących się od siebie drobiazgami. Zaprezentowana dziś X3-02 to trochę inna historia…

To nie jest model, który ?uratuje? Nokię (czytaj: pozwoli wrócić do epoki marż i zysków sprzed iPhone). Mimo to, X3-02 należy się trochę uwagi. Nowa Nokia jest pierwszym modelem tej firmy wyposażonym jednocześnie w ekran dotykowy i interfejs S40. Dlaczego to ważne?

S40 to oprogramowanie przeznaczone dla tzw. featurephone, czyli w zasadzie wszystkich telefonów nie będących smartfonami. Potrafi mniej niż Symbian, ale jednocześnie działa sprawnie nawet na niezbyt nowoczesnym sprzęcie (na przykład, bardzo popularna 6300 ma procesor taktowany zegarem 236 Mhz).

Ekrany dotykowe są zdecydowanie w modzie, i to nie tylko w świecie smartfonów. Samsung i LG sprzedają dziesiątki milionów featurephone wyposażonych w wyświetlacze czułe na dotyk. Jak dotąd, Nokia mogła konkurować z nimi tylko za pomocą najtańszych, bardzo słabo wyposażonych modeli inteligentnych komórek – takich jak 5230.

X3-02 leży na tej samej półce cenowej, ale ma też 5-megapikselowy aparat (2 mpix w 5230), WiFi i cienką, elegancką obudowę. Co więcej, to dopiero pierwsza z wielu tanich Nokii wyposażonych w ekrany dotykowe, które z pewnością zobaczymy w najbliższym czasie. Żadna z nich nie przyniesie Finom takich marż jak chociażby N8, ale nie o to w tym segmencie rynkowym chodzi.

Przystosowanie interfejsu S40 do obsługi za pomocą dotyku pozwala Nokii obniżyć cenę najprostszego modelu z ekranem dotykowym i skuteczniej konkurować nie tylko z Koreańczykami, ale i z rosnącymi w siłę Chińczykami.

Jeszcze jedna rzecz jest tu ciekawa: połączenie dotykowego wyświetlacza z klawiaturą numeryczną. Jak dotąd – niezbyt popularne. Finowie wprowadzają S40 w świat dotyku bardzo ostrożnie, zostawiając użytkownikowi ?drogę ucieczki?. Czyżby obawiali się powtórki z niezbyt udanego przeniesienia interfejsu Symbiana na ekrany dotykowe?

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA