Tech

Reklama targetowana, czy sieci społecznościowe od Google? Na początek rozbudowane profile

Google ponownie zaskakuje. Tym ludziom chyba na prawdę nigdy nie skończą się pomysły (uwaga dygresja: zwłaszcza, że część kupują lub kopiują). Właśnie wystartowała podstrona, w której możemy uzupełnić swój profil Google Accounts o bardziej szczegółowe dane, niż tylko adres e-mail. Mowa o imionach i nazwiskach, pseudonimach, ukończonych szkołach, aktualnych i byłych zawodach – nic dodać, nic ująć, po prostu Google tworzy swój własny ograniczony LinkedIn.

Czy za kilka miesięcy zobaczymy dodatkowe narzędzia, które umożliwią powiązanie internautów Google w sieci społecznościowe? Tego nie wiemy, ale można się przypuszczalnie spodziewać, że coś ruszy, skoro gigant zbiera więcej naszych informacji. Może Google kompletuje bardziej szczegółowe dane w celu serwowania nam reklamy behawioralnej, bardziej targetowanej? Ostatnio słyszałem takie pogłoski, a o wprowadzeniu tego typu reklamy w polskich portalach można przeczytać w ostatnim NEXT. Bardziej jednak skłaniam się ku powiązaniu informacji w sieci.

Tagi:
przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst